Miękkie obicia, głębokie sofy, miłe w dotyku tkaniny i zgaszone kolory. Znowu możemy siedzieć wygodnie. Nie: „lounge” po polsku: lenić się, wylegiwać. Po latach przyzwyczajenia do twardych niewygodnych siedzisk, nastał czas na absolutną przytulność we wnętrzu. Miękkie obicia, poduszki, zgaszone kolory, a na podłodze wysoko strzyżony dywan.
Ten trend zapoczątkowały hotele
Jak w przypadku wielu trendów architektonicznych, także i w kwestii “lounging” ton nadają najlepsze hotele: przez powrót do niezwykle wygodnych foyer i barów o wyjątkowym stylu. Trend na wellness wniósł tu także coś nowego – zwrócenie uwagi na własne ciało, zwolnienie biegu. Lounging to nastrój mieszkania, który sprawia, że po prostu chętniej przebywamy w domu. „Feel good“ – tak projektant Antonio Citterio nazywa swoją ulubioną sofę. Dla Hansgrohe zaprojektował on kolekcje łazienkowe Axor Citterio i Axor Citterio M.
Lounging w łazience
Oczywiście łazienka nie ma być hotelowym foyer czy barem, ale chcemy delektować się przebywaniem w niej. Wygodne siedzisko obok wanny lub strefy umywalki, wyszukane materiały i przytulna atmosfera – to wszystko zmienia naszą łazienkę w strefę relaksu. Mów: Lounge.
